RESO Europa Service Sp. z o. o. - Sprawdzony partner w ubezpieczeniach

RESO Europa Service Sp. z o. o.

Sprawdzony partner w ubezpieczeniach

« Powrót
Wywiad z Arturem Stępniem, Dyrektorem Oddziału Balcia w Polsce 31 maja 2016

1 maja został Pan szefem polskiego Oddziału Balcia Insurance SE. Czy zadomowił się już Pan na nowym stanowisku?

Myślę, że tak. Było to o tyle łatwiejsze, że w praktyce kierowałem pracami operacyjnymi Oddziału od momentu rozpoczęcia pracy w spółce, tj. od września 2014.

Jakie było Pana pierwsze odczucie, gdy dowiedział się Pan o swojej nominacji na stanowisko Dyrektora Oddziału Balcia? Naturalny obrót spraw czy może zaskoczenie?

Było to poczucie wewnętrznej satysfakcji. Tuż po wyborze na stanowisko Zastępcy Dyrektora dowiedziałem się, że moja ścieżka kariery w strukturach Balcia może właśnie tak wyglądać, więc nie mogę mówić o zaskoczeniu. Ta nominacja jest dla mnie potwierdzeniem pozytywnej oceny mojej pracy i zaufania, którym obdarzyli mnie moi przełożeni, co jest dla mnie bardzo ważne i budujące.

Czy Pana obraz firmy zmienił się, gdy patrzy Pan na nią z perspektywy głównodowodzącego?

Ze względu na pewną kontynuację, o której mówiłem, nie ma tu istotnej zmiany. Zależy mi również na tym, aby po zmianie stanowiska nie zmieniła się ocena mojej osoby przez Zarząd i Akcjonariuszy Spółki oraz zespół, którym kieruję – to również jest dla mnie bardzo istotne.

Czym się różni praca na stanowisku Dyrektora Oddziału od pełnienia funkcji Zastępcy Dyrektora? Jakie nowe zadania stoją teraz przed Panem?

Na pewno większa odpowiedzialność, prestiż, ale również dodatkowe obowiązki i wyzwania. Poza underwritingiem, produktami, taryfikacją i organizacją pracy biura w Warszawie doszły mi tak istotne i ważne departamenty, jak Likwidacja Szkód, Dział Prawny, Finanse, Aktuariat – o Marketingu nie wspomnę. Nie sposób znać się w szczegółach na wszystkich tych obszarach, jednak pracując z tak dobrym zespołem jestem przekonany, że wspólnie „Damy radę”.

Jaki jest Pana pomysł na Balcia?

W związku ze zmianami organizacyjnymi i personalnymi na stanowiskach kierowniczych – raz jeszcze gratulacje dla Laurisa – Balcia wypracowuje aktualnie nową strategie na lata 2017-19 i nasza strategia, jako największego Oddziału Zagranicznego, musi być spójna z założeniami dla całej Spółki. Jednak jeśli miałbym podzielić się moimi przemyśleniami na temat działalności w Polsce, to myślę, że powinniśmy koncentrować się na organicznym wzroście portfela oraz zmianie jego struktury, w kierunku zwiększania udziału ubezpieczeń dobrowolnych. To powinno być kluczem do poprawy rentowności. Na szczęście po trzech latach wojny cenowej, rynek wreszcie sprzyja wzrostom cen w ubezpieczeniach OC komunikacyjnej, jednak udział tego ubezpieczenia w naszym portfelu powinien sukcesywnie maleć. Moim celem jest również, aby nasza spółka było w większym stopniu rozpoznawalne na rynku zarówno w segmencie klienta detalicznego, jak i nowym dla nas segmencie ubezpieczeń dla biznesu – liczę w tym zakresie na wiele pomysłów i dobrą współpracę z działem Marketingu RESO. Chciałbym również, aby Balcia była postrzegane na rynku jako atrakcyjny pracodawca i deklaruję, że w miarę możliwości będę dokładał wszelkich starań, aby tak było.

Czy przewiduje Pan duże zmiany w działalności spółki?

Na tym etapie nie przewiduję istotnych zmian w działalności Oddziału. O pewnych zmianach nieco już mówiłem. Mogę dodać, że na pewno będę starał się na bieżąco reagować na zmieniające się otoczenie i uzasadnione zmiany będą wprowadzane w miarę potrzeb i możliwości.

W poprzednich wypowiedziach mówił Pan, że „Balcia nadal będzie chciała podążać drogą rozwoju poprzez wdrażanie nowych, innowacyjnych produktów oraz budowanie odpowiednich relacji z partnerami”. Na początku zapytam o pośredników ubezpieczeniowych. Jaki ma Pan plan na zachęcenie najskuteczniejszych agentów i brokerów w Polsce do aktywnej sprzedaży produktów Balcia?

W ostatnim czasie przygotowaliśmy wiele nowych produktów w zakresie ubezpieczeń komunikacyjnych, majątkowych i finansowych. Teraz nadszedł czas na ich wdrażanie, promocję i sprzedaż. Realizacji tych celów służy cykl spotkań z pośrednikami (agentami i brokerami), które organizujemy od kwietnia. Spotkań jest naprawdę dużo. Myślę, że do wakacji uda nam się przedstawić naszą nową ofertę ok. 500 pośrednikom. Dotychczas wykazywali oni duże zainteresowanie, przejawiające się ogromną ilością zapytań, które dzielnie i terminowo obsługują nasi underwriterzy i pracownicy departamentu obsługi brokerskiej RESO – z tego miejsca składam duże podziękowania.

Jakie nowe produkty zamierzacie wprowadzić w najbliższym czasie?

Tak jak mówiłem, aktualnie pracujemy nad zwiększeniem sprzedaży produktów wdrożonych w okresie ostatniego roku. Jednocześnie planujemy stałe udoskonalanie obecnej oferty. Mamy również w planach poszerzenie palety produktów o nowe ubezpieczenia turystyczne oraz rolne, jednak na tym etapie wolałbym nie mówić o szczegółach.

Obecnie spółka posiada w swojej ofercie kompleksowe ubezpieczenie komunikacyjne, które – jak pokazują dane rynkowe – nie zawsze jest rentowne. Oprócz tego w ostatnim czasie firma zintensyfikowała swoją obecność na rynku ubezpieczeń biznesowych. Jest oczywiście również „DOM PAKIET” dla klientów indywidualnych i kilka mniejszych produktów. Na której gałęzi rynku ubezpieczeniowego Balcia chciałaby się najbardziej skupić? Co jest w tej chwili priorytetem firmy?

Działalność Balcia w Polsce była, jest i w najbliższej przyszłości będzie oparta na ubezpieczeniach detalicznych (głównie komunikacyjnych), jednak naszym celem jest istotne wzmocnienie naszej obecności w sektorze biznesowym oraz instytucjonalnym, co określiłbym jako priorytet biznesowy.

Co Pan sądzi o wprowadzeniu „podatku Religi”? Jego powrót wydaje się wielce prawdopodobny. Chciał tego prof. Zembala, minister zdrowia w rządzie Ewy Kopacz. Chce tego również obecny minister, Konstanty Radziwiłł. Czy nowe świadczenie będzie miało istotny wpływ na składkę OC komunikacyjnej?

Ewentualne wprowadzenie tego podatku na pewno przełoży się na dalszy wzrost cen za polisy OC. Ja osobiście nie jestem zwolennikiem ryczałtowych rozwiązań w tym zakresie, ale ponieważ na jakiekolwiek decyzje polityczne nie mamy żadnego wpływu, więc będziemy się musieli do tego dostosować.

W ostatnich miesiącach widzimy permanentny wzrost za składki OC komunikacyjnej. Zakładając, że trend się utrzyma, kiedy Pana zdaniem ten produkt stanie się dochodowy?

Wzrost jest rzeczywiście zauważalny, choć nastąpił przynajmniej o rok za późno. Liczę, że do poziomu rentowności możemy dojść jeszcze w tym roku – o ile nie nastąpi jakiś nieoczekiwany zwrot.

Zdaniem Polskiej Izby Ubezpieczeń głównym problemem dla rynku jest nieprzewidywalność poziomu wypłat za szkody osobowe. Obecnie trwają prace nad stworzeniem kryteriów, które ujednoliciłyby wysokość świadczeń. PIU zakłada, że dzięki temu uda się zmniejszyć liczbę procesów sądowych oraz przyspieszyć wypłatę odszkodowań. Jak Pan ocenia ten pomysł? Czy utworzenie takich kryteriów rzeczywiście pozwoli na realizację wspomnianych celów? Nie obawia się Pan, że przyjęcie kryteriów może faworyzować jedną ze stron procesu likwidacji szkód?

To temat bardzo złożony. Liczę na to, że wprowadzenie pewnych kryteriów będzie służyło większej przewidywalności roszczeń i zmniejszeniu liczby procesów. Z drugiej jednak strony może ograniczyć zasadę indywidualnej oceny, która z założenia powinna być stosowana w szkodach osobowych. Nie jestem prawnikiem, więc wolałbym nie wchodzić w szczegóły w tej kwestii.

27 maja został Pan Członkiem Zarządu RESO Europa Service. Czy z tego powodu możemy się Pana częściej spodziewać w siedzibie firmy w Suwałkach?

Zdecydowanie tak. Założenie jest takie, abym był w siedzibie RESO przynajmniej 1-2 dni co 2 tygodnie. W tej chwili nie jest to możliwe ze względu na liczne wyjazdy na spotkania z pośrednikami, jednak już wkrótce będę starał się to nadrobić.

Bardzo dziękuję za rozmowę!